Popularne posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podświadomość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podświadomość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 października 2011

Działaj świadomie - uwolnij się!


Zapewne wielu z Was słyszało już o metodzie, jaką od dawna stosują łowcy, by złapać żywe okazy małp dla ogrodów zoologicznych (lub innych, czasem mniej szczytnych celów). Otóż umieszczają oni jakiś małpi przysmak (np. orzeszki) w naczyniu, którego wlot jest na tyle szeroki, aby małpa włożyła tam swoją dłoń, ale jednocześnie na tyle wąski, by nie mogła jej wyciągnąć, kiedy trzyma w niej swój przysmak.

Wiadomo od dawna, że małpa nie puści orzeszków, bo nie rozumuje logicznie (pomijam tu laboratoryjne wyjątki). Czasem, zależnie od sposobu umocowania, mogłaby też odwrócić naczynie do góry dnem i wysypać rarytasy, ale tego nie robi.

No dobrze, zapytacie może, ale co to ma wspólnego z nami, ludźmi!? Każdy człowiek od razu zrobiłby, co trzeba, by się uwolnić z tak prostej pułapki.

I tak i nie.

W doświadczeniu fizycznym … oczywiście, że tak by zrobił, jeśli jednak pułapka jest nie fizyczna a mentalna, z reguły zachowujemy się zupełnie inaczej, tzn. identycznie jak wspomniane wyżej małpy.

Czy nie zdarzyło się Wam powiedzieć czegoś w rodzaju:
- Moja sytuacja finansowa jest krytyczna!
- Moje biedne nogi, tak bolą!
- Mój ból głowy, jest tak silny, że nie pomagają mi żadne tabletki!
- Moja praca jest beznadziejna i z ledwością w niej wytrzymuję!

No właśnie! To jest „zawłaszczanie” problemu!

Przyznajemy, że problem jest nasz. Identyfikujemy siebie, jako właściciela problemu. Hołubimy nasz problem. Ogłaszamy się jego właścicielem. Chwalimy się, że nasz problem jest większy niż problem sąsiada czy przyjaciela.

To jest zasadniczy błąd!

Zaciskamy w garści nasz problem i nie chcemy go puścić. Tym sposobem musimy nauczyć się żyć w pułapce, w której pozostajemy dobrowolnie.

Pewnie wielu z Was słyszało, że chcąc udzielić komuś konstruktywnej krytyki, powinniśmy oddzielić krytykowane „dzieło” lub zachowanie, od osoby, do której się zwracamy, czyli tej, której krytyka ma pomóc.

Powinniśmy, więc powiedzieć:
- Twoje dzisiejsze zachowanie mi się nie podobało, ponieważ …
- Ten rysunek jest mniej udany od poprzednich, bo …

Zamiast mówić:
- Jesteś nieznośny i niewychowany …
- Jesteś beznadziejnym rysownikiem …

Tak samo powinniśmy robić mówiąc o problemach, których doświadczamy. Powinniśmy więc mówić „ten ból głowy” zamiast „mój ból głowy”, „ta sytuacja finansowa, której obecnie doświadczam, jest rzeczywiście trudna …” ( i najlepiej dodać „ale jestem pewien, że wkrótce to się zmieni na lepsze”).

Jeśli traktujesz problem jak Twoją własność, nie dziw się, że nie możesz się go pozbyć.
Oddziel go do siebie, nazwij go właściwie i pozwól mu odejść.


Ludzie, którzy interesują się NLP wiedzą, że słowa, które często wypowiadamy, podobnie jam nasze przeważające myśli i wyobrażenia, mają bezpośredni wpływ na to, czego doświadczamy – dosłownie: tworzą nasz świat i nasze życie doczesne.

Jeśli masz wątpliwości, wykonaj małe ćwiczenie, które nazwiemy „wypieranie chmur”.




Kiedy będziesz leżał sobie spokojnie na niezbyt przeludnionej plaży, lub (lepiej) na pięknej łące albo leśnej polanie, popatrz w niebo i poszukaj chmur.
Może, któraś akurat będzie przysłaniać Ci słońce. Wyobraź sobie, że ta chmura znika – nie ma jej, a słońce bez przeszkód gładzi Twoją twarz swoimi promienistymi, ciepłymi dłońmi. Możesz też spróbować zmienić kształt, którejś chmury na taki, jaki Ci się podoba. Zrób to spokojnie i bez wysiłku. Zobacz efekt oczyma wyobraźni. Nie dalej jak za kilka minut poszukaj Twojej chmury …

Wykonuję to ćwiczenie od jakiegoś czasu i efekty coraz bardziej mnie zadziwiają.
Bywa, że rano zasnute jest całe niebo. Idę na spacer z psem. Wykonuję ćwiczenie, starając się ujrzeć jak chmury rozstępują się, a przez powstałe okno widzę skrawek niebieskiego nieba i słońce. Błękitny obszar powiększa się, a ja czuję ciepło i przez przymknięte powieki widzę charakterystyczną jasność, naszej cudnej gwiazdy.

Czasem po piętnastu minutach, kiedy wracamy, a czasem za godzinę lub dwie, widzę, że ciemna zasłona się rozstąpiła, a przez wyrwę w chmurach słońce świeci prosto na „mój kawałek planety”.

Nie ważne, jakie były prognozy pogody na dany dzień i jak bardzo beznadziejna wydawała się sytuacja. Działa!

Poćwicz i sprawdź:)

Tak właśnie powinieneś wypierać problemy! Po prostu zobacz zbliżającą się jasność. I nie zawłaszczaj problemu, tylko pozwól mu odejść.

Namaste

Greg Ka


PS. Myślicie, że macie problemy? Pewnie macie rację - prawie każdy je ma. Powinniście jednak poznać kogoś, kto bardzo mi zaimponował. Człowieka, który musi być Mistrzem w wypieraniu problemów (ale przygotujcie wpierw chusteczki - dużo chusteczek, bo wzruszycie się tak jak ja). Niech Was nie zwiedzie wesolutki początek tego krótkiego filmu i nie martwcie się, jeśli nie znacie języka angielskiego - wszystko pojmiecie w lot.


Link Niebywały Człowiek


Uwaga: Gdyby ktoś chciał pobrać ten artykuł na swoją stronę, proszę użyć linku: Link do Artelis - Działaj świadomie

sobota, 5 lutego 2011

Potęga podświadomości według Murphy'ego



O tym, że trzeba mieć marzenia, pisałem już w poprzednim artykule. Co jednak zrobić, aby móc spełnić swoje marzenia, szczególnie jeśli niewiele jeszcze wiemy o prawach rządzących naszymi psychicznymi mocami a realizacja marzeń idzie nam bardzo opornie? Na początek warto zapoznać się z podstawami.


Do napisania tego postu skłoniła mnie lektura artykułu Pana Rafała Zielińskiego („Czy możemy wpłynąć na podświadomy umysł”), który dla Waszej wygody opublikowałem także na moim blogu.


Bardzo się cieszę, że Pan Rafał zacytował kilka fragmentów właśnie z książki Joseph’a Murphy’ego „Potęga podświadomości”. Bardzo lubię tą książkę i często do niej wracam. To absolutna klasyka gatunku i jedna z najstarszych pozycji tego typu dostępnych na polskim rynku wydawniczym.


Pan Murphy w przystępny i praktyczny sposób przybliża swoim czytelnikom złożone zależności pomiędzy umysłem logicznym a podświadomością, czyli „umysłem podświadomym”. Temu ostatniemu przypisano zresztą jeszcze wiele innych nazw i określeń, takich jak np. nadświadomość. Co więcej, autor tłumaczy także, jakie role w naszym życiu spełniają świadomość i podświadomość, jak się komunikują i na co mają wpływ. Dzięki prostym i czytelnym wywodom, popartym przykładami i objaśnieniami, czytelnik może zrozumieć jak powstają decyzje, które podejmujemy. Wartość tej podstawowej wiedzy jest nie do przecenienia, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają interesować się rozwojem osobistym i poszukują metod szybkiego ulepszenia lub całkowitej przemiany swojego życia.


Moim zdaniem, szczególna wartość tej książki wynika jednak głownie z faktu, że niesie ona ogromny ładunek optymizmu, który natychmiast udziela się czytelnikowi. Jeśli ktoś czuje się zagubiony, zapędzony w kozi róg, przytłoczony ciężarem odpowiedzialności, której nie potrafi udźwignąć, powinien jak najszybciej sięgnąć do tej lektury. Natychmiastowy skutek gwarantowany! Kiedy kamień spada z serca, chociaż na chwilę, wówczas łatwiej jest wykrzesać z siebie energię i motywację do działania i ruszyć naprzód z kompletnie odmienionym nastawieniem.


Murphy proponuje też swoim czytelnikom kilka prostych metod „naukowej modlitwy”, czyli zwracania się do Istoty Najwyższej w sposób, który ma naukowe a nie zwyczajowe uzasadnienie, przez co gwarantuje nam większą skuteczność przekazywania i spełniania naszych „próśb” i „życzeń”. Ująłem te określenia w cudzysłów, ponieważ nie są one formułowane w formie klasycznej prośby. Wręcz przeciwnie, wszystkie te metody (afirmacje, metoda dziękczynienia i inne) opierają się na jednej podstawowej zasadzie. Otóż, należy przyjąć z maksymalną wiarą a wręcz pewnością, że nasze życzenie już się spełniło i z całą mocą wyrażać takie właśnie twierdzenie (metoda afirmacji) lub dziękować Bogu za szczęście, którego dostąpiliśmy (to w metodzie dziękczynienia).


Od czasów, kiedy Joseph Murphy pisał swoją książkę, pojawiło się wiele udoskonaleń i modyfikacji przedstawionych przez niego technik. Pojawiły się też całkowicie nowe teorie i metody. Nie zmienia to jednak faktu, że jego książka wciąż stanowi doskonały punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Jest swoistym ABC duchowego poszukiwacza. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że nawet w najnowszych technikach samorozwoju i budowania własnego sukcesu, we wszystkich najnowszych szkoleniach z tego zakresu, odnajdziecie wiele elementów, o których jest mowa w poczciwej starej książce „Potęga podświadomości”.


Co nieco o tych nowszych odkryciach i metodach, jak i o starszych technikach oddziaływania na naszą własną podświadomość napiszę jeszcze wielokrotnie, a tymczasem doradzam przeczytanie książki Joseph’a Murphy’ego.


Namaste
Greg Ka


PS. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz pobrać jego kod HTML to skorzystaj proszę z tego linku Link Potęga podświadomości 

czwartek, 3 lutego 2011

Witam na moim blogu:)

         Zamierzam poświęcić ten blog szeroko rozumianej tematyce poszukiwań duchowych. Chcę skłonić Was do zastanowienia się wspólnie nad wieloma ważnymi kwestiami, które wiążą się z duchową sferą naszego życia i naszej ludzkiej natury.
         Ale nie tylko! Ten blog ma mieć także wymiar bardzo praktyczny - praktyczny dla Was. Znajdziecie tu informacje o tym jak świadomość pewnych praw i uporządkowanie naszej sfery duchowej wpływa na nasze poczucie szczęścia, pomaga osiągać sukces i zadowolenie z życia.
         Jestem pewien, że wszystko zrozumiecie, bo nie będę używał żargonu specjalistów. Sam jestem praktykiem - poszukiwaczem takim jak Wy, który przez dobrych klika lat sporo się dowiedział i wiele wypróbował na sobie.
          Będę się z Wami dzielił informacjami, które mnie zainteresowały, zainspirowały i skłoniły do przemyśleń. Co najważniejsze, opowiem o wynikach moich dotychczasowych poszukiwań, starań i prób. To pomoże Wam oszczędzić sporo czasu i szybciej zaspokoić pragnienie szczęścia. Szczęście jest bowiem naturalnym, niepodważalnym prawem każdego człowieka!
         Mam nadzieję, że moje wciąż jeszcze skromne doświadczenia szybko wzbogacą się dzięki Waszym komentarzom, podpowiedziom i wnioskom.
         Postaram się zaprezentować Wam różne ciekawe punkty widzenia - nie tylko moje ale także możliwie wielu innych duchowych poszukiwaczy. Poszukamy wspólnie ścieżek prowadzących do równowagi duchowej, satysfakcji, dobrobytu a nawet bogactwa, szczęścia w miłości i w interesach ...
         Ci, dla których życie to nie tylko pieniądze i materialne oznaki sukcesu, ale także rodzaj misji polegającej na osiąganiu i dawaniu szczęścia, z pewnością znajdą tutaj coś co ich zaciekawi i zainspiruje. A pieniądze ... przyjdą same.
 
Powodzenia!
 
Greg Ka



PS. Zaglądajcie proszę na mój blog. Nie zapomnijcie zapisać link w ulubionych zakładkach - przyda się na przyszłość! Tutaj zawsze znajdziecie nowe inspirujące informacje, uspokoicie wasze skołatane nerwy, uzyskacie przydatną radę i odbudujecie Wasz optymizm.

PPS. Jeśli poczujecie potrzebę rozszerzenia wiedzy, wyjaśnienia jakiegoś pojęcia lub przeczytania książki, użyjcie wyszukiwarki "Szukaj książki lub informacji"!