Popularne posty

środa, 16 marca 2011

Jak spełnić marzenia bardzo szybko? - Niezwykła medytacja "Słońca-Księżyca"



Szanowni Czytelnicy, Drodzy Goście mojego blogu, w trakcie prac nad trzecią częścią artykułu pt. „Sekret” – Prawda czy takie tam …?, doszedłem do wniosku, że rozsądnie będzie wyodrębnić z niego niektóre fragmenty. Ten zabieg techniczny ma na celu, zachowanie rozsądnej objętości artykułu, oraz ułatwienie Wam powrotu do wybranej techniki, w dowolnym momencie.
Pierwszym z wyodrębnionych fragmentów jest opisana poniżej medytacja „Słońca-Księżyca” (ang. The "Sun Moon" Meditation).
 
Ta krótka technika medytacyjna, mająca swoje źródło w Buddyzmie Tybetańskim, służy temu, aby maksymalnie skrócić czas realizacji naszych pragnień i marzeń. Jest to prawdziwa „perełka w kolekcji” moich ulubionych metod.
 
Dattatreya Siva Baba, (guru i mędrzec, o którym więcej napiszę przy innej sposobności), dzięki któremu poznajemy tę technikę, objaśnia nam w kilku swoich wykładach, że umysł (a także myśl) i czas są synonimami. Czas potrzebny na zamanifestowanie swojej myśli, zależy od stopnia świadomości osoby, która chce tego dokonać. Słowo „manifestacja”, oznacza tutaj „objawienie się” myśli na poziomie materii, czyli w naszym materialnym świecie. Aby niezwłocznie zmaterializować swoje marzenie, musimy wykroczyć poza ramy czasu. Kiedy znajdujemy się w ponadczasowej przestrzeni lub wymiarze, manifestacja naszej myśli może pojawić się bardzo szybko. Umysł neuronalny (w sensie „mózg”) nie potrafi materializować myśli. Może to zrobić tylko, bardzo spokojny, umysł ponadczasowy. Dattatreya uprzedza, że nie da się tego zrozumieć poprzez proces intelektualny. Podobnie zresztą jak wielu innych prawd dotyczących naszej duchowości.
 
Skracając dalsze objaśnienia do niezbędnego minimum, dodam, że Słońce i Księżyc, poprzez swój ruch, kreują czas. Ich symboliczne zatrzymanie i połączenie w jedność, w trakcie medytacji, pozwala wykroczyć poza ograniczenia czasu.
 
Całość trwa około 4 minuty, razem z krótkim wprowadzeniem (około 1 minuty), które jest istotne tylko przy pierwszych ćwiczeniach. Jeśli ktoś nie zna języka angielskiego, proponuję, aby przed uruchomieniem materiału wideo przeczytał poniższe omówienie medytacji.
 
Uruchom materiał wideo (Link Sun-Moon) – można także, uczynić to klikając w okienku YouTube, obok posta na blogu, charakterystyczny obrazek z wystylizowanymi słońcami i księżycami (jeśli jest tam akurat widoczny).


Po około minutowym wstępie, narratorka (Raji), mówi:
  • zamknij oczy
  • skup swoją uwagę na swojej czakrze serca, pośrodku (w osi) klatki piersiowej (na wysokości serca)
  • wyobraź sobie (tam, wewnątrz czakry) Słońce, bardzo jasne i olśniewające
  • blisko Słońca, wewnątrz twojej czakry serca, wyobraź sobie Księżyc (wszystko razem dokładnie pośrodku, wewnątrz twojej klatki piersiowej) – Księżyc jest w pełni (okrągły)
  • teraz Księżyc przesuwa się w kierunku Słońca, powoli jest coraz bliżej i bliżej (Księżyc reprezentuje twój umysł i czas, Słońce zaś reprezentuje Boga i ponadczasowość)
  • w końcu Księżyc stopniowo wnika w Słońce i łączy się z nim
  • skoncentruj się na wizualizacji Słońca, Księżyc wszedł już do środka i połączył się ze Słońcem
  • teraz pomyśl o tym, co chcesz osiągnąć (zamanifestować) w swoim życiu, zwizualizuj to (wyobraź sobie) przez dłuższą chwilę
  • następnie pozwól wizji odejść
  • powoli, powoli wróć do siebie i otwórz oczy
Po uzyskaniu pewnej wprawy, materiał wideo, którego główną wartością są spokojny głos narratorki oraz ładna statyczna grafika, nie będzie wam już potrzebny. 
Metoda jest potężna, ale radzę zaczynać od mniejszych pragnień. Dlaczego? Tego dowiecie się z 3-ciej  części artykułu ("Sekret" - prawda czy takie tam ...?), kiedy już będzie gotowa.


Namaste
Greg Ka


PS. 
I jeszcze mały bonus dla czytelników mojego blogu - jeśli chcesz wiedzieć gdzie dokładnie znajduje się czakra serca (i inne czakry), znajdź spokojne pół godziny, załóż słuchawki i obejrzyj ten film:
Link Pojąć czakry
Teraz film jest w trzech częściach. Drugą i i trzecią część znajdziesz z łatwością. 
Jeśli nie znasz języka angielskiego - nic nie szkodzi, po prostu patrz i słuchaj a gwarantuję, że poczujesz każdą czakrę po kolei. Dobrze by było aby podczas oglądania nic Cię zbytnio nie krępowało, ani ubiór ani pozycja, którą zająłeś - przyda się odrobina swobody i rozluźnienia. Usiądź więc wygodnie i wyprostuj plecy:)


PPS. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz pobrać jego kod HTML to użyj proszę tego linku Link Medytacja Słońca-Księżyca 

64 komentarze:

  1. NIESAMOWITE!
    wczoraj znalazlam informacje o tej medytacji, sprobowalam i dzisiaj juz byly efekty!!!
    Praktykuje dalej :D
    Jestem bardzo pozytywnie nastawiona.
    Dziekuje bardzo za art.
    Wspanialych efektow zycze kazdemu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. @ ijna

    Dziękuję bardzo za tę wiadomość.
    Mnie to nie dziwi, ale może być ważne i zachęcające dla innych czytelników.
    Powodzenia i szczęścia:)

    Namaste
    Greg Ka

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosuje ta medydacje od tygonia, niestety bez skutku ??? cos ze mna nie tak ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Anonimowego Czytelnika/Czytelniczki
      Wiele zależy od tego co myślisz i robisz przez pozostałą część dnia i jakie są Twoje przekonania. Radzę przeczytać kolejno artykuły „Działaj świadomie …”, „100 tysięcy myśli” i wreszcie „Tajemny Klucz do Otwartej Bramy”. Lepsze zrozumienie to zmiana mylnych i ograniczających Cię przekonań.
      Może na początek wybierz „maleńki” cel, aby Twoja wiara się wzmocniła. W razie potrzeby wesprzyj ten większy cel afirmacjami „JAM JEST …”, o których przeczytasz nieco w „Tajemnym Kluczu …” a więcej w „Złotej Księdze”, o której tam wspominam.

      Powodzenia!

      Namaste
      Greg

      Usuń
  4. Dziekuje za Odpowiedz, przeczytalam polecone przez Ciebie Artykuly, bardzo ciekawe, ale rownac sie z Bogiem, to troche dla mnie za duzo !!!
    Wracaja do Medytacji "Sun Moon ", chcialam zapytac , czy nalezy wykonywac ja w konkretnej pozycji, czy jest to obojetne.
    Moze gdzies popelniam blad??, ciezko jest mi tez zwizualizowac to przejscie Ksiezyca w Slonce. Bardzo mi zalezy na tym zeby to wykonac poprawnie, i z efektem. Moje przekonania sa bardzo glebokie, od lat zyje w zgodzie z Feng Shui... i bardzo potzrebuje pomocy ...
    Pozdrawiam ivonella7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga ivonello7,

      Naszym największym przeciwnikiem (Twoim, moim i znakomitej większości ludzi) są nasze własne przekonania, a jednocześnie brak wiary i cierpliwości by te przekonania zmienić. Wymaga to zwykle tym więcej czasu i pracy (nad sobą i ze sobą) im bardziej zakorzenione są w nas te ograniczające nas poglądy na temat tego, co jest a co nie jest możliwe, zwane przez niektórych wiedzą.

      Wiarę we własne możliwości najłatwiej jest zbudować poczynając od małych sukcesów – małych ćwiczeń, polegających na ustaleniu niezbyt wybujałego (wręcz drobnego, maleńkiego) celu i ćwiczeniu wyobraźni tak, abyśmy byli w stanie wyobrazić sobie moment, kiedy osiągnęliśmy ten cel. Może to być znalezienie charakterystycznego (słynnego już) piórka, lub (jak w moim przypadku – teksty „Sekret …”) monety, patyczka w kształcie litery Y, czterolistnej koniczyny a potem „grupy” takich koniczynek. Może się to wydawać bzdurą, ale uwierz mi, że działa świetnie! Ćwiczenie z „wypieraniem chmur”, które opisałem w „Działaj świadomie …”, też może być przydatne.

      Możesz przerobić wiele rozbudowanych programów samorozwoju, których mnóstwo znajduje się na rynku (także w Polsce) i nie osiągnąć nic. Nie dlatego, że są one nic nie warte (choć bywa i tak), ale dlatego, że zwykle brak nam wiary i konsekwencji. Aby zbudować wiarę wystarczy spróbować. Nie należy (nie można!) jednak rzucać się od razu na olbrzymie cele – choćby nie wiem jak paląca była potrzeba, która nas do tego popycha. Najłatwiej – na początek – zrealizować cel, od którego nic nie zależy.

      Nie ma żadnej zalecanej pozycji, w której należy wykonać medytację SM, choć na Wschodzie zwykle korzysta się w takich razach z pozycji Lotosu. Zajmij pozycję wygodną dla Ciebie, ale nie całkowicie rozluźnioną (plecy wyprostowane ale nie napięte). Zajmij jakąkolwiek pozycję, która ułatwia Ci zrelaksowanie się (nawet leżącą) i puszczenie wodzy wyobraźni. Z doświadczenia powiem Ci, że ja także (mimo starań) wciąż nie potrafię obudzić w sobie bogatej i plastycznej wyobraźni z lat dzieciństwa. Na szczęście, nawet dość rozmyte i niedoskonałe wyobrażenie sobie sytuacji lub przedmiotu, także potrafi zadziałać doskonale. Warto jednak „taką” sesję (Sun-Moon lub Wizualizacji Plus) powtarzać możliwie często (ale bez przesady i bez zbędnego wysiłku).

      Zacząłem szukać … z podobnych powodów powodów – też bardzo potrzebowałem pomocy. Po drodze jednak trafiłem na skarby! Ja nas nie porównuję do Boga. Ja twierdzę z przekonaniem, że wszyscy razem i każdy z osobna jesteśmy Bogiem i wszyscy (bez wyjątku) otrzymaliśmy od Niego moc, dla której nie ma ograniczeń (innych niż nasze własne myśli, zwykle wypełnione lękami i wątpliwościami). Zrozumienie tej prawdy to droga na skróty - prosto do celu! Do pełnego panowania nad swoim własnym życiem i swoim światem! Kiedy to pojąłem zrezygnowałem z szukania i praktykowania kolejnych programów samorozwoju, bo uznałem, że to strata czasu.

      Zaufaj i spróbuj. Bez zaufania nie można osiągnąć nawet najmniejszego sukcesu.

      Będę się „modlił” za Twój sukces.
      Życzę Ci wiary i powodzenia!

      Namaste
      Greg

      PS. Czas potrzebny „by zadziałało” zależy tylko od nas samych. Im bardziej wątpimy tym dłuższy będzie ten czas. Moc, która w nas drzemie nie potrzebuje czasu – to my go potrzebujemy! A właściwie to: „jesteśmy przekonani, że go potrzebujemy”. Pomyśl o tym.

      Usuń
  5. Dziekuje za madre Slowa, nie poddam sie i bede dalej probowac...
    Do uslyszenia.
    ivonella7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale!

      Tak właśnie trzeba! Ta decyzja to już połowa zwycięstwa!

      Pamiętaj, że jesteś cudowna i niepowtarzalna! Dla Boga Ojca-Matki (nawet jeśli coś Ci się na razie nie udaje) stanowisz taką samą wartość jak każde inne z Jego-Jej dzieci!

      Nawet najdłuższa podróż zaczyna się przecież od pierwszego kroku. Ruszając w drogę pamiętaj, że Bóg Ojciec-Matka obdarzył Cię BEZWARUNKOWĄ miłością i widzi Cię tak, jak kochający rodzic widzi swoje dziecko, stawiające pierwsze kroki i robiące pierwsze błędy, tj. kocha i pomaga ponownie spróbować …

      Tyle, że Jego miłość jest jeszcze większa! On niczego nie oczekuje, ponad to byśmy (kiedyś, kiedyś w końcu) nauczyli się czegoś dobrego, coraz lepszego – osiągali coraz więcej i wyrażali Jego wspaniałość poprzez swoje dokonania, swoje szczęście i swoją miłość do Świata i Ludzi (naszych Sióstr-Braci w Bogu), czerpiąc z życia radość i satysfakcję, jaka była Jego zamiarem (gdy udzielał nam swojej mocy).

      On daje nam tyle czasu ile potrzebujemy – bez ograniczeń! Co nie zawsze czynią biologiczni rodzice, nawet Ci najbardziej kochający.
      Akceptacja i miłość to Jego drugie imię:)

      Moje życzliwe myśli są z Tobą!
      Greg

      PS. Zaakceptuj i pokochaj siebie i daj sobie trochę więcej czasu, bo – na razie – nie możesz pokonać przeświadczenia, że czas to coś nieuchronnego. I nie bój się niczego. Zauważ, że fakt, iż tu trafiłaś, zadałaś pytanie i otrzymałaś odpowiedź, to pierwszy etap pomocy, o którą prosiłaś … i na którą czekałaś.
      Stopniowo różne „przypadki” zaprowadzą Cię coraz dalej, bo wyruszyłaś w drogę, a więc wyraziłaś wolę …!
      A Twoja wola jest prawem w Twoim Świecie! Tak postanowił/a nasz Ojciec-Matka, kiedy powołał/a nas do życia!

      Usuń
  6. Mam pytaniew a wyobrazanie sobie słonca i ksiewzyca w ośrodku serca nalezy rozumiec doslownie tzn.mam sobie wyobrazaz serce w klatce piersiowej i tam slone itp czy jako czakre czyli strumien zielonego swiatla ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zlokalizuj Twoją wizję we wskazanym miejscu - nie musisz wyobrażać sobie czakry jako takiej.

      Usuń
  7. A co się stanie, jak zacznę od wielkich pragnień?

    Mam też taki problem, otóż jeżeli przez dłuższy czas mam kontakt z dobrą i/lub boską energią, dostaję takiego jakby ADHD. Nie potrafię usiedzieć w miejscu, najchętniej to bym trzepotał rękami, by się wyładować. Dlaczego nie potrafię tej pozytywnej energii skumulować w sobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zaczniesz od wielkich ... to wątpliwości zabiją Twoją wiarę w możliwość sukcesu i po pewnym czasie stwierdzisz, że "to nie działa".
      W rozwoju każdej umiejętności ważny jest trening - tak samo tutaj.
      Ktoś kto zaczyna biegać nie wyrusz na trasę maratonu bo go nie ukończy. Dobrze będzie jeśli całkiem nie zrezygnuje z biegania po takim doświadczeniu.
      Rozumiesz?

      Co do energii (ADHD) - jeśli czujesz potrzebę ruchu to realizuj ją - dobrze Ci to zrobi - idź pograć w kosza, biegać lub potańczyć ...

      Usuń
    2. Tylko ta energia jest w moim torsie cała skumulowana, nie czuję jej w kończynach xd To takie dziwne uczucie

      Usuń
    3. Czy czujesz w takich momentach delikatną wibrację wewnątrz ciała? - jakby mrowienie? przyjemne?

      Usuń
    4. Tak ja czuję coś w podobie do tego co opisujesz-takie mrowienie jakby taką delikatna wibracje-co to oznacza???? Pozdrawiam.

      Usuń
    5. W takich momentach masz kontakt z czystą, nieskażoną energią Twojego Wyższego Ja – ze Zindywidualizowanym Bogiem, który żyje w Tobie. Ta wibracja może przynosić tylko dobro, więc staraj się powracać do tego stanu jak najczęściej i pozostawać w nim jak najdłużej.
      Jeśli chcesz zrozumieć więcej (zrobić kolejny krok w samorozwoju) to przeczytaj Złotą Księgę Saint Germain’a i zacznij praktykować afirmacje JAM JEST. Możesz zacząć od mojego artykułu „Tajemny Klucz do Otwartej Bramy”, ale to nie jest konieczne oczywiście.

      Usuń
    6. No ale na jakiej zasadzie to działa. Przecież o ten kontakt się nie staram; Siedzę w autobusie, nic nie myślę i czuję ten kontakt?

      W ogóle ostatnimi czasy czuję częstsze działanie czakr serca, splotu i sakralnej. Bez większego powodu. To czyjeś myśli tak działają?

      Usuń
    7. Zwróć uwagę na Twoje własne słowa:
      "... o ten kontakt się nie staram"
      "... nic nie myślę ..."
      Większość z nas popełnia ten błąd, że za bardzo się stara, a wystarczy nie przeszkadzać. Kiedy nie myślisz, to właściwie jesteś w stanie medytacji - nie przeszkadzasz i ta energia może działać - bo ona jest wszędzie i jeśli jej nie zakłócamy to działa.
      Ramtha mówi: "nie musisz nic robić; nie musisz się modlić, śpiewać, odprawiać rytuałów". Wyciszyć myśli - to wystarczy by poczuć.
      Odnośnie ostatniego Twojego pytania: odczuwasz prawdopodobnie skutki zwiększonego oddziaływania Ziemi, która podnosi swoje wibracje, oraz celowego wysiłku wielu Wzniesionych Istot (Mistrzów), którzy starają się pomóc Ludzkości, w okresie zmian, które już się zaczęły i przyśpieszają.
      Szukaj wiedzy - własnej ścieżki, a otrzymasz potrzebną inspirację. Nikt tego nie zrobi bez Twojej woli i gotowości, której dasz wyraz szukając prawdy o sobie. Nie ma innej drogi niż przez poznanie siebie, bo w Twoim świecie Ty jesteś Bogiem. Dostałeś taki dar od Stwórcy i już. Użyjesz go świadomie lub nadal będziesz go marnował, używając go nieświadomie i często wbrew sobie.
      Namaste
      Greg Ka

      Usuń
    8. Jaki sens jest podnoszenie wibracji mi? Brzmi to tak, jakbym dostawał misję oddziaływania na ludzkość ^^

      Usuń
    9. Nie rozumiem Twojego pytania.

      A co do misji, to możemy ją spełniać świadomie lub nieświadomie. Nie zmienia to faktu, że takie oddziaływanie występuje nieustannie.
      Różnica polega na podjęciu decyzji, czy chcemy zapełniać wspólną świadomość "śmieciami", czy też ukierunkowanymi i świadomymi, pięknymi myślami i działaniami.

      Namaste
      Greg

      Usuń
  8. Witam! Ja dopiero wkraczam w świat medytacji, lecz interesuję się tym od dawna. Zamierzam zacząć medytację Słońca i Księżyca, choć mam nadzieję na tym nie poprzestać :) Potrzebuję pracy nad sobą, ponieważ otacza mnie wiele osób, które przesyłają mi negatywną energię, myśli, zmieniłam otoczenie ze względu na szkołę i mam wrażenie, że grupa mnie ignoruje lub nie lubi - gdyż jej członkowie wywyższają się i mają o sobie wysokie mniemanie. Niemniej ja nie chcę się na nikim mścić, nie chcę byc zazdrosna czy też źle życzyć. Choć czasem pewne sytuacje mnie przerastają, dlatego wiem, że powinnam popracować nad sobą.
    Medytację Słońca i Księżyca powinnam zacząć od ćwiczeń nad mniejszym życzeniem, lecz co to właściwie oznacza "małe życzenie"? Czy mogę pracować nad piątką z egzaminu, chłopakiem, który mi się podoba - aby poprosił o mój numer lub nad akceptacją i sympatią koleżanek ze studiów? I Czy mogę (niezależnie od "wielkości" życzenia) wpływać na innych konkretnych ludzi? Oczywiście z pozytywnym zamiarem.
    Za każdą odpowiedź dziękuję

    Saszka

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. " Mniejsze zyczenie" ozn. coś na zasadziekultowego juz "niebieskiego piórka". Generalnie jest to takie życzenie od ktorego spełnienia niewiele zależy. Np. w czasie medytacji zwizualizuj sobie jak bawisz się znalezionym niebieskim piórkiem, poczuj jak łaskocze Cie w nos, poczuj gładkość jego piór, jak migoczą na słoncu. chodzi o to, że gdy znajdziesz takie niebieskie piórko Twoja wiara się umocni, bo zwykle jest tak, że zbyt mocno pragniemy jakieś celu, i strach przed tym, że tego nie osiągniemy powoduje, że blokujemy otrzymanie tego. Dlatego na początek wymyslając sobie cel od ktorego nic nie zależy pozbywamy się niejako strachu przed tym, że tego nie otrzymamy. Generalnie to sam strach przed porazką jest największym wrogiem.
    Co do wpływania na innych ludzi to cóż-dla mnie jest to poniekąd nieetyczne dlatego odradzam takie "manipulacje", natomiast jesli skupisz się na tym czego naprawdę chcesz, np. aprobaty grupy to uwierz mi, że taką aprobatę otrzymasz-i Ty nie kusisz wiedzieć jak to się stanie-to juz zostaw Wszechświatowi (w filmie "The Secret" jest to bardzo dobrze zobrazowane na [przykładzie pewnego Geja). Generalnie nie skupiaj się na tym jak chcesz pewne rzeczy osiągnąć-skupiaj się poprostu na tym jak to będzie gdy już będa osiągnięte:)
    Życzę Ci powodzenia a przede wszytskim gratuluje wstąpienia w świat medytacji-świat który jest niekończącą się opowieścią:)

    Adrian.

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga Saszko,

    Zanim postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie, chciałbym wpierw podziękować Adrianowi, który częściowo mnie już wyręczył.

    Dziękuję Adrianie. Wydaje mi się, że poznaję Twój styl  Cieszy mnie, że tu taj zaglądasz, mimo, że od dawna nie miałem sposobności, a nawet możliwości, napisania czegokolwiek większego.

    Saszko,

    Najważniejsze, że Twoje intencje są dobre i, że zaczęłaś szukać wiedzy.
    „Każdy krok na drodze do poznania tego, kim jesteś, jest krokiem trwałym, i nie może być cofnięty.” Tak mówi jeden z moich ukochanych Mistrzów.
    Uwierz mi, że warto zacząć poznawać siebie.

    A teraz, do rzeczy. Próby wpływania na innych konkretnych ludzi, są nie tyle nieetyczne, co raczej nadzwyczaj trudne, i co ważniejsze, wiąże się to z przyjęciem odpowiedzialności, na którą nie jesteś jeszcze gotowa, podobnie zresztą jak ja i jak większość ludzi, których spotykamy na naszej drodze.

    Możesz za to, a nawet powinnaś, wpływać na to jak wygląda Twój Świat. Musisz koncentrować się na sobie i tym jak ma wyglądać Twoje życie. Możesz użyć wzoru, jaki stanowi jakaś konkretna osoba, by łatwiej i bardziej precyzyjnie określić swoje pragnienia. Nie próbuj jednak „wymuszać” by był to „ten i nikt inny”. Ograniczysz bowiem w ten sposób możliwość realizacji Twego marzenia, lub całkowicie to uniemożliwisz.
    Zaufaj … - otrzymasz więcej i lepiej niż chciałaś, i niż mogłaś sobie wyobrazić.

    Nie wiem jak głęboko jesteś zdecydowana poszukiwać. Warto jednak wiedzieć i pamiętać, że każdy z nas został uczyniony „na obraz i podobieństwo …” – jest zatem całkowicie niezależny w swoich wyborach i nieograniczony w swoich możliwościach.

    Każdy za nas kreuje swój świat. Jednocześnie światy wielu osób się przenikają, w większym lub mniejszym stopniu.

    Dbaj o to by mieć czyste, mądre i piękne myśli, oraz by panować nad swoimi negatywnymi emocjami wobec innych. Uwierz, że Oni są Tobą, a Ty jesteś Nimi. Każdy jednak uczy się w swoim własnym tempie i ma prawo do własnych błędów. Nie bądź więc krytyczna. Staraj się zrozumieć jak najwięcej, a Twoja miłość i tolerancja wzrosną. Osoby, które nie pasują do takiej Ciebie wkrótce znikną, a te, których potrzebujesz pojawią się.

    Przesyłam Ci ogrom moich życzliwych myśli i akceptacji.
    Medytuj, czytaj i pytaj.

    Na początek polecam Ci książkę ”Proście a będzie Wam dane”, która jest bardzo praktyczna i jednocześnie dostarcza sporej wiedzy i pozwala lepiej zrozumieć.

    Napisz znowu, jeśli będziesz miała wątpliwości. Pomogę, jeśli będę wiedział jak.

    Namaste
    Gereg Ka

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam! Ja medytuje od srody i wyobrazilam sobie te piorko o ktorym tutaj bylo pisane ale piorka nieznalazlam. Jak czesto medytowac? I czy za kazdym razem mam sobie wyobrazic inne marzenie czy to samo za kazdym razem az marzenie sie spelni?

    OdpowiedzUsuń
  12. Serce Kochane:)

    Tylko raz! - jeśli się niecierpliwisz, to okazujesz nieufność i odcinasz sobie drogę do spełnienia.

    Dobrze, że szukasz:)

    Kocham Cię Siostro:)
    Z wyrazami serdeczności i miłości.

    Greg Ka

    OdpowiedzUsuń
  13. Greg, mam pytanko.
    Potrafisz spelniac swoje marzenia za pomoca medytacji. Mysle, ze skoro napisales ten tekst, to musisz byc w tym bardzo dobry :) Pomimo, ze nie jestem sceptykiem ktory odrzuca wszystko jak leci, zastanawia mnie cos... Dlaczego udostepniasz takie informacje?
    Jezeli to naprawde dziala to masz nie zliczone mozliwosci posiadajac taka wprawe w medytacji. Mozesz za jakis czas dostac spadek, wygrac w lotka, dostac prace w ktorej zarobisz na wlasny, bardzo dochodowy biznes, miec rodzine z ktora bedziesz co roku wygrzewal sie na Bora Bora, przyjaciol.. no i wszystko czego zapragniesz i mysle, ze wtedy nawet nie zajmowalbys sie prowadzeniem bloga czy stronki poniewaz mialbys xxxx innych lepszych rzeczy do roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj

      Odpowiedź znajdziesz w tekście "Perełki intuicji i perły zrozumienia ... zamiast złota ..."
      Mam nadzieję, że przynajmniej częściowo Cię zadowoli:)

      Namaste
      Greg

      Usuń
  14. Witaj:)

    Odpowiem odrębnym artykułem, bo chciałbym by przeczytali go także inni - Ci, którzy nie "szperają" w komentarzach.

    Serdeczności:)
    Greg

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! :) przeczytałam ten artykuł i jestem zachwycona..! mega!
    super, napewno wyprobuje tą medytacje :) Od jakiegos czasu afirmuje abym przyciagneła milosc swoje zycia i czuję ze jestem już na tą milosc gotowa :) aby wspomoc swoje marzenie wykorzystam tą medytace :) wiem ze sie uda! :) czuje to!
    powiedz mi tylko, czy mam ją robic codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś wykonywać ją jeden raz dziennie do czasu aż marzenie się spełni. Nie "przywiązuj" Twojego marzenia do jakiejś konkretnej osoby. Jeśli masz taki "wzorzec" to użyj tylko wzorca a nie osoby - wtedy nikomu nie zaszkodzisz a dostaniesz to czego potrzebujesz i na co czekasz.
      Gotowość na miłość to coś absolutnie wspaniałego ale nie mów o tym nikomu. Po prostu bądź gotowa i rozglądaj się, jednak bez zniecierpliwienia - możesz napotkać ją jutro a możesz też poczekać kilka miesięcy. Pamiętaj, że na najpiękniejsze doświadczenia warto poczekać cierpliwie:)

      Jestem z Tobą i z Twoimi nadziejami na cud miłości głębokiej, mądrej i prawdziwej.

      Namaste
      Greg

      Usuń
  16. Cześć!
    Nigdy nie wykonywałam tej techniki, ale dzisiaj chcę spróbować... Potrzebuję bardzo szybko osprzęt dla konia (To będzie kosztować jakieś 400zł...) - mogę to sobie przyciągnąć? Albo kasę? Mam sobie wyobrażać te rzeczy końskie czy kaskę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę za Ciebie gryzł owoców, które możesz tutaj znaleźć - poszperaj poczytaj - znajdziesz:)
      Namaste
      Greg

      Usuń
  17. Witam, stosowałem ostatnio medytację słońca-księżyca i pojawiły się komplikacje.

    Medytację przedłużyłem sobie do 10 minut. Po prostu uznałem, że tak mi będzie lepiej.
    Wyobrażałem sobie siebie i moją znajomą w moich objęciach. Normalnie zbliżamy się powoli do siebie. Patrzymy na siebie "dosyć przychylnie". Nie wyobrażałem sobie z nią seksu, jedynie wyznawanie uczuć, przytulenie oraz pocałunek. Wszystko szło wspaniale w tej wizualizacji. Lecz pod koniec pojawił się problem. Usłyszałem w głowie takie głośne "Sam!" i nie mogłem się do tej dziewczyny zbliżyć. Próbowałem ją przytulić, ale nonstop mi obraz umykał i ciężko mi było ją dotknąć. Walczyłem z tym jak mogłem i jakoś ostatkami sił swojego umysłu podtrzymywałem kontakt z nią. Co to mogło być ?

    Z góry dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj

      Miłość jest jak świątynia, do której wchodzisz by zaznać cudownego uczucia bliskości, spokoju i ciepła, którego nie znajdujesz nigdzie indziej.
      Wchodzisz, kiedy jesteś gotów – masz potrzebę miłości, związku z drugim człowiekiem.

      Wspominałem już kilka razy, że nikogo nie należy wciągać do tej świątyni na siłę. Możesz tam wejść tylko Ty sam. Kiedy już tam jesteś, niewątpliwie ktoś do Ciebie dołączy, ale użyj wzorca osoby a nie konkretnej osoby. Jeśli użyjesz wzorca, odpowiednia osoba pojawi się w Twoim życiu i będziesz szczęśliwy.
      Jeśli użyjesz konkretnej osoby … - to już obszar czarnej magii! Tym się nie zajmuję i tego nie propaguję.

      Zdecydowanie NIE!

      Każdy z nas ma swoje „ukryte” pragnienia i dążenia, a nawet misje do spełnienia. Być może, że osoba którą wybrałeś ma zupełnie inne pragnienia niż zbliżenie się do Ciebie. Uszanuj to, ale nie musisz rezygnować z marzenia o pozyskaniu takiej właśnie osoby – o wszystkich cechach, które są dla Ciebie ważne.

      Każdy z nas ma niepodważalne prawo do zarządzania swoim światem (a nawet wszechświatem). Te niezależne wszechświaty przenikają się w stopniu jaki jest potrzebny …
      Wszechświaty różnych osób zbliżają się i oddalają od siebie w różnych okresach ich życia, po to by mogły one uczynić postęp (kolejny krok), i to jest właściwe i naturalne. Próby przełamania tych praw są w zasadzie skazane na niepowodzenie.

      Mam nadzieję, że zrozumiałeś.

      Powodzenia
      Greg
      PS. Przykro mi, że musiałeś poczekać na odpowiedź, ale cierpliwość (tak deficytowa obecnie) jest cnotą, którą warto rozwijać.

      Usuń
    2. Czarnej magii? A co do tego ma czarna magia ?

      Usuń
  18. czy ta medytacja może działać na ciało fizyczne? Mam na myśli np częściowy zanik blizn albo jako wspomaganie przy rozroście tkanki mięśniowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie możesz jej użyć do korygowania wszelkich niedoskonałości SWOJEGO ciała.

      Usuń
  19. Hej! ostatnio pisałam do Ciebie w sprawie tej medytacji i przyciągniecia mezczyzny ojego zycia... na poczatku bylo fantastycznie, moje odczucia mega.. ale po paru dniach coś się zmienilo, tak jakby przestalo mi sie chciec tej medytacji i w skutek przestałam... czy robiłam coś zle?
    Na poczatku siadałam, rozluzniałam się.. wyobrazalam sobie serce pomiedzy piersami w klatce pierswiowej, potem wyobrazałam sobie slonce w sercu, okragłe, bardzo jasne, rażące w oczy az, obok tego slonca byl ksiezyc, okragły jasny, blask księzyca... potem w myslach myslalam sobie i widzialam jak ksiezyc sie przesuwa w strone slonca, i ,owilam w myslach juz coraz blizej blizej, juz prawie.. jest zlaczyli się, i wtedy gdy slonce i ksiezyc zlaczyli się czułam w sobie moc, szczescie i wtedy zaczynałam wizualizowac swoj zwiazek, jak jestem z ukochanym, jak on mi mowi ze mnie kocha a ja jego, jak sie calujemy, przytulamy, i konczyłam to... co zle robiłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy "użyłaś" konkretnej osoby, którą znasz?
      Jeśli tak to przeczytaj odpowiedź powyżej (z dnia dzisiejszego).

      Odnowiłem też link "Pojąć czakry" zamieszczony w tekście głównym. Zobacz film - może Ci będzie pomocny.

      Namaste
      Greg

      Usuń
  20. czy jeszcze ktos sie tym interesuje ,czy tylko ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - interesuje się tym sporo osób. To najbardziej poczytny temat na moim blogu. Chociaż wydaje mi się, że napisałem tu kilka innych interesujących rzeczy.
      Tacy już jesteśmy - chcemy wszystko osiągać szybko:) Ale "szybko" to pojęcie względne. Dla jednego to "jutro", dla innego "za trzy lata", a dla niektórych to ... "z szybkością myśli".

      W niezbyt odległym czasie pojawi się jeszcze jeden post na ten temat, ale dotyczący metody opartej na afirmacjach "JAM JEST". Zajrzyj tu za jakiś czas.

      Namaste
      Greg

      Usuń
  21. Witam Serdecznie.
    Chcialam bardzo podziekowac za taki wspanialy blog.Z gory przepraszam za pismo ale pisze z USA i mam Amerykanska klawiature ,takze nie mam Polskich liter. Napisze na samym poczatku ze wierze i WIEM ze to wszystko co Pan pisze to PRAWDA gdyz mialam w zyciu dawno temu dwa wielkie marzenia o ktore sie modlilam i sie spelnily bylo to jeszcze wtedy gdy mialam 15 lat i czyste serduszko i wierzylam ze Bog wszystko moze bo przeciez to on stworzyl swiat !!!!!!! Podobnie jak Pan zawsze nie moglam pogodzic sie z tym ze Bog za cos karze i nigdy nie rozumialam tego dlaczego inni maja a inni nie skoro przeciez i tak wszyscy idziemy do nieba.Pozniej smierc mego taty i wiele innych ,,problemow,, w wieku doroslym spowodowaly ze sie zatracilam w wierze . Poprostu narzekalam ,marudzilam na zycie i ludzi.Przeczytalam ksiazke Potęga podświadomości JOSEPH MURPHY i zaczelam ponownie rozwazac me zycie i zaczelam rozumiec ze to wszystko spowodowalam faktycznie ja .Na cale szczescie szukala i tu oto znalazlam Pana bloga,Od dzis zaczynam medytacje "Słońca-Księżyca"
    Pozdrawiam i zycze wiele wiele szczescia i przede wszystkim zycze tego aby dalej kontunowal Pan to co robi bo wiele ludziom Pan pomaga!
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Moniko,
      Bardzo Ci dziękuję, że do mnie napisałaś. Miło jest wiedzieć, że od czasu do czasu ktoś odnajduje na moim blogu coś czego poszukiwał.
      Dzięki także za ten ostatni komentarz, którego zgodnie z Twoją sugestią nie opublikowałem.
      Jak trochę poszperasz w postach i komentarzach to znajdziesz mój adres email, na który możesz do mnie napisać kiedy przyjdzie Ci ochota, lub będzie Cię nurtować jakieś pytanie.
      Odpowiedź na to pytanie, które mi zadałaś w komentarzu postaram się zamieścić jeszcze dzisiaj.
      Niech Cię Bóg błogosławi:)
      Greg

      Usuń
    2. tak wlasie w moim zyciu wydarzyly sie kiedys sprawy,ktore dla wiekszosci ludzi bylyby cudami ,dlatego tez mnie nie trzeba bylo dlugo przekonywac .W Pana blogu- znalazlam dla mnie wyjasnienia na te wszystkie cuda . Oprocz tego ze bylam wielka marzycielka (co tlumacza cuda ktore mnie spotkaly :) ) niestety musze przyznac ze BYLAM tez delikatna i wplywowa na cudze sugesie ,podkreslam ,,bylam ,, bo napewno nigdy wiecej nie bede i to doprowadzilo mnie rowniez do zwatpienia ,bardzo czesto tlumczono mi zebym zeszla na ziemie .Na cale szczescie szukalam i znalazlam to czego poszukiwalam :)Ciesze sie i dziekuje ,poszukam Pana adres @ i na pewno sie kiedys odezwe,na razie bede mocno studiowac zlota ksiege :)Pozdrawiam cieplo

      Usuń
  22. ps.mam tylko do Pana jedno BARDZO WAZNE PYTANIE !otoz gdy przeczytalam ta ksiazke Potega Podswiadomosci zaczelam tak tryskac szczesciem itd, ze odrazu zadzwonilam do przyjaciolki by jej o tym powiedziec .Narawde kocham wszystkich ludzi i bylam swiecie przekonana ze skoro wiem ze to prawda to powinnam jej rowniez powiedziec o tym aby i ona byla szczesliwa i mogla spelnic swoje marzenia gdyz wiem ze jest nieszczesliwa.Przyjaciolka ma charakter bardzo uparty i zaczela mi wmawiac zebym zaczela lepiej czytac Biblie niz wierzyc jakimus pisarzowi itd.i pomimo ze wiem ze mam racje ciagle w glowie szamaca mi sie mysli tego co ona mi poiwedziala,pomimo ze nie chce o tym myslec.Nie wiem czy mnie Pan zrozumie o co mi chodzi,chodzi mi o to czy trzeba komus sie zwierzac z tego czego sie pragnie ?ze sie medytuje itp? czy tez nie trzeba.Wewnatrz czuje ze chce komus pomoc ze powinnam a pozniej okazuje sie ze chcialam pomoc a ta osoba tak jakby mi przeszkadza bo ciagle mysle o tym co powiedziala chodz tego niechce myslec .

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy jesli zachowam dla Siebie to w co wierze ,co pragne i me marzenia sie beda spelniac to czy moge poprostu nikomu o tym nie mowic dla walsnego bezieczenstwa? Czy moge poprostu zyc swoim szczesciem i zyczyc innym szczescia ? Ja uwazam ze sie powinno dzielic szczesciem z innymi ale Jesli ktos krzykiem probuJe zmienic me mysli i przejac nad moimi myslami wladze to czy nalezy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      Zadałaś bardzo ważne pytanie, o dzielenie się rozumieniem Prawdy, wiedzą i szczęściem. Dziękuję Ci za to, bo wielu poszukujących przeżywa te same rozterki co Ty. I pewnie wielu zetknęło się już z podobną sytuacją, jak ta opisana przez Ciebie – tzn. z przyjaciółką/przyjacielem niedowiarkiem (takim co to wszystko wie lepiej i „jest racjonalny” (czyli nie wierzy w te wszystkie „bzdury”).
      Pisałem już trochę na ten temat w jednym z moich postów
      http://duchoweposzukiwania.blogspot.com/2011/03/sekret-prawda-czy-takie-tam-cz-3-i.html
      ale, jak widać, czas uzupełnić nieco tamto objaśnienie.
      Kochana Moniko, to właśnie jest najtrudniejsze, że kiedy zaczynamy czuć, widzieć i rozumieć …, wydaje nam się, że wszyscy powinni natychmiast otrzymać i zrozumieć naszą wiedzę. Jednak nic bardziej mylnego.
      Nasza wiara jest delikatnym „instrumentem” i nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, że ktoś nam ten instrument rozstraja lub wręcz niszczy swoimi wątpliwościami i komentarzami.
      Wiarę trzeba pielęgnować w ciszy własnego serca, do czasu aż przemieni się w pewność (że To działa) i wiedzę o tym jak To działa. Jeśli masz nieodpartą potrzebę dzielenia się z innymi (co jest zrozumiałe i naturalne – jest odruchem serca) to dziel się tylko z tymi, którzy Cię o to proszą – w których wyczuwasz otwartość i tę samą tęsknotę za Prawdą.
      Dlatego właśnie ja piszę tego bloga. Jakimś cudem trafiają tu tylko ludzie, którzy mają taką właśnie wewnętrzną potrzebę i są gotowi na przyjęcie pewnych informacji i przemyśleń. Inni opuszczają to miejsce szybko, stwierdzając, że to nie dla nich i nawet nie mają ochoty zostawiać w komentarzach swojego zwątpienia. W zasadzie, prócz spamu, publikuję wszystkie komentarze, więc możesz się o tym przekonać. Nawet jeśli ktoś wyraża wątpliwość, to pomiędzy słowami, wyczuwam pragnienie tej Siostry lub Brata bym rozwiał tę wątpliwość i zasiał więcej wiary w Jej/Jego sercu.
      Ciesz się w zaciszu swego serca i umacniaj swoją wiarę. Nie uszczęśliwiaj nikogo na siłę bo to nie zadziała, a tylko może zaszkodzić Tobie.
      I jeszcze jedna ważna uwaga: Większość doświadczeń w Twoim życiu sprowadzasz na siebie Ty sama, ale są i takie, na które masz tylko niewielki wpływ – inaczej mówiąc, ktoś Ci te doświadczenia ofiarowuje, byś mogła więcej pojąć i stać się kimś lepszym. Do tego typu doświadczeń można zaliczyć odejście bliskich nam osób. Nie twierdzę, że nie można temu zapobiec, bo Mistrz Jezus dowiódł, że nawet umarłego można przywrócić do życia. Tylko, że my dopiero zaczynamy się uczyć panowania nad własnym życiem. Toteż na zmienianiu czyichś ścieżek nie powinniśmy się zanadto koncentrować, bo to wielka odpowiedzialność. Z czasem wyczujesz kiedy pomagać, np. wysyłając Miłość i Siłę, a kiedy się nie wtrącać. Jeśli działasz z Miłością i z Miłości to z pewnością nikomu nie zaszkodzisz. Jak mówi Mistrz Saint Germain „Miłość może być wytwarzana w stopniu nieograniczonym i może wzrastać do niewyobrażalnych rozmiarów”.
      Tego Ci właśnie życzę by Twoja akceptacja i miłość do innych i do siebie samej wzrastała coraz bardziej i bardziej w Twoim mądrym i pięknym sercu.
      Z Miłością
      Greg

      Usuń
  24. Dziekuje za takie piekne slowa ,wszystko do mnie dociera i czuje ze to rozumiem :) lubie Bardzo Pana bloga ,zagladam tu kazdego dnia od kad Pana znalazlam , aby po kilka razy czytac i rozumiec to wszystko .W sumie wszystko inne stalo sie juz malo istone a prawda dodaje mi skrzydel
    Z miloscia
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniałe uczucie, widzieć jak kolejny piękny i dostojny ptak wylatuje z gniazda by wzbić się wysoko w niebo i z stamtąd objąć wzrokiem sokoła niezwykłość świata i życia:)
      Z tej perspektywy niektóry sprawy - jak zauważyłaś - tracą na znaczeniu:)
      Leć! Poznawaj i doceniaj ...

      Usuń
  25. Mam jeszcze wazne pytanie ,ktore zadam tu jesli moge bo wydaje mi sie ze odpowiedz na nie jest bardzo wazna dla wiekoszosc z Nas a nie tylko dla mnie. Gdzies w zlotej ksiedze wyczytalam ze przyjdzie czas ze powinnismy odstawic pewne jedzenie ,mowa zapewne o miesie .Ja juz od bardzo dawna zastanawialam sie Jak to dokladnie wzgledem Boga wyglada iz my ludzie zJadamy ,,zywe zwierzeta,,ktore maJa seca i oczy ale potem sobie myslalam ze przeciez w wigilie zjada sie ryby itd. .W glebie serca wiem ze powinnam to odstawic ale chcialabym zeby Pan pieknymi madrymi slowami napisal sam co o tym myslli .
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Moniko, aby odpowiedzieć na Twoje pytanie będę musiał znaleźć dłuższą chwile czasu i napisać na ten temat odrębny post (artykuł). Proszę więc o odrobinę cierpliwości.
      Z Miłością
      Greg

      Usuń
  26. Witam :)Milo mi bedzie przeczytac Pana artykul na ten temat takze poczekam i dziekuje :)
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,
    chcialam zapytac czy korzystajac z medytacji mozna przyciagnac do siebie upragniona ciaze? bo co prawda jest to marzenie dotyczace mojego ciala, ale jednoczesnie juz rowniez innej istoty.....
    dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Zatroskana Siostro,
      Przepraszam, że musiałaś tak długo czekać na odpowiedź. Wiem, że to dla Ciebie bardzo, bardzo ważne.
      Oczywiście możesz spróbować tej medytacji, podobnie jak wielu innych metod. Najważniejsze jest stałe utrzymywanie w umyśle świadomości tego, że tak naprawdę, dla Wspaniałej Boskiej Istoty, którą jesteś, nie ma niczego niemożliwego. Jeśli po wykonaniu jakiejś medytacji (lub innej techniki) powrócisz do swoich obaw, lęków i wątpliwości, to każda metoda okaże się nieskuteczna.
      Ufaj i Kochaj. Wypełnij swoje serce Miłością, Wiarą i Nadzieją, a każda - nawet najprostsza - metoda przyniesie rezultaty.
      Na pewnym sympatycznym forum, na które czasem zaglądam, jedna z Sióstr napisała, że ma "utopijne marzenie by mieć dzieci" - nigdy nie nazywaj takich marzeń utopijnymi!
      Z miłością
      Greg

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje za odpowiedz, czulam, ze sie na nia doczekam :)
      Juz teraz wiem, ze trzeba wierzyc i choc jeszcze nie osiagnelam "celu", to czuje, ze sie uda, choc juz do najmlodszych nie naleze ;)
      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  28. Witam,
    Czy zanieczyszczone drzewo genealogiczne może blokować pozytywną energię jeśli tak to jak je oczyścić.
    Pozdrawiam wszystkich czytających bloga i oczywiście samego autora!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Siostro, Jeśli już koniecznie chcesz coś czyścić, to raczej oczyść swój umysł z takich "śmieciowych" przekonań.
      Jedni wierzą, że trzeba pić codziennie łyżkę oleju lnianego, a inni, że trzeba jeść marchew i brokuły, a jeszcze inni, że trzeba wydobyć odpowiedni dźwięk śpiewając "Oooommmm". Każdy wykonuje to co umacnia jego wiarę i jest w zgodzie z jego przekonaniami.
      JAM JEST Obecnością Boga w działaniu.
      A Ty ??? Czy jesteś człowiekiem, który czyści drzewa genealogiczne? Czy chcesz nim być?

      Z miłością
      Greg

      Usuń
  29. I oczywiście z góry dziękuje za odpowiedź nie ukrywam że bardzo jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat
    Jeszcze raz pozdrawiam
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam, mam pytanie odnośnie tej medytacji...czytając komentarze zauważyłam, że nie wolno jej stosować w stosunku do innej osoby (tzn. chce żeby ten facet był moim chłopakiem i tak się ma stać). I tu pojawia się moje pytanie, czy można mieć intencję dotyczącą polepszenie stosunków z inną osoba tzn. darze czystą, prawdziwą nieegoistyczną miłością drugiego człowieka, mimo tego, że właśnie przez tą osobę rozpadł się cały mój świat, ale ponieważ bardzo ją kocham (i uważam, że tej osobie przydałoby się taka aura miłości, bo wg mnie jest totalnie zagubiony) chciałabym żeby cząstkę tego co czuje jej przekazać i dzięki temu żeby zaczął racjonalnie postrzegać pewne rzeczy. Czy w takiej sytuacji też jest to złe i nieetyczne (ja nie chce przez to powiedzieć musisz być mój i kropka, tylko bardzo Cie kocham i chce żebyś to czuł).
    Pozdrawiam
    Monique

    OdpowiedzUsuń
  31. Miłość można "wytwarzać" bez ograniczeń, pamiętając o tym by nie była to "miłość" zaborcza - pragnąca posiadania kogoś na własność, bo to nie ma nic wspólnego z Miłością.
    Wysyłaj Twoją miłość do tej osoby - z czasem poczuje to ciepło w sercu, a Ty z pewnością otrzymasz "w nagrodę" coś co Cię uszczęśliwi.
    Jeśli Twoje intencje są czyste, a wierzę, że tak właśnie jest, to emanacja miłości w kierunku jakiejś osoby (lub wszystkich ludzi) przede wszystkim ulepszy Ciebie. Po czasie zauważysz jak ludzie do Ciebie lgną i chętnie ogrzewają swoje serca w cieple, które roztaczasz.
    Nie pozwól jednak by przyklejały się do Ciebie osoby nieustannie wyrzucające z siebie żale i narzekania na wszystko - możesz nie dać sobie z nimi rady, więc nie bierz na barki zbyt dużych ciężarów.

    Z Miłością
    Greg

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam, zaczelam stosowac wlasnie te medytacje ,doznaje przy nich wizji,czy to normalne? Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Kochana Siostro
      Jeśli te wizje są przyjemne, to nie ma powodów do obaw. Jeśli nie, to wybierz inne techniki, a najlepiej, zacznij szukać i zgłębiać Twoją Wewnętrzną Zindywidualizowaną Obecność Boga, poprzez medytacje i afirmacje "JAM JEST ...".
      Niech Cię prowadzi Światło i Miłość
      Greg

      Usuń
  33. Cześć,
    trafiłam przypadkiem na Twojego bloga szukając nowych technik medytacji i rozwoju dialogu z Wyższym Ja. Dziękuję za Twoje wpisy, wspaniałe się czyta. Płynie z nich ogromna dawka dobrej energii. Dotychczas na YouTube korzystałam z nagrań Michael Sealey i to pozwoliło mi kontakt z Wyższym Ja, a co więcej zmieniło moje życie na spokojniejsze, bardziej harmonijne i uporządkowane. Wciąż czekam na odwzajemniona miłość, ale mam wiarę ze wkrótce ja przyciągnę. Dużo dobrego dla Ciebie i wszystkich odwiedzających. Dziękuję raz jeszcze. NISHA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Droga Siostro:)
      Dziękuję Ci za te miłe słowa i życzę Ci wielkich odkryć i wzruszeń na Twojej drodze do Światła Mądrości i Wolności od ludzkich lęków i ograniczeń.
      Z Miłością
      Greg

      Usuń